Drugiego dnia, targi nawiedził le pen prezesa w towarzystwie absolutnie nieważnego polityka w Niemczech, czyli ichniejszego prezydenta. Jeszcze pare lat temu nie wiedziałem, że oni tam mają coś takiego jak prezydent. I te dwie zupełnie nieistotne i zbędne w obu krajach osoby, zrobiły dookoła siebie tyle szumu jakby byli niezwykle ważni. Ale obu panom muszę powiedzieć, że skutek był wręcz odwrotny od zamierzonego. Hordy borowików wraz z ochroniarzami i ochroną stadionu skutecznie zablokowały główne wejście na targi. Nie tylko chcący dostać się na targi (można było mykiem przez trybunę, albo odstać swoje i dać się przemacać ochronie) ale (a może zwłaszcza) wystawcy, klęli w żywy kamień i nabijali się z zadęcia i przegięcia. Swoją drogą panie długopisie prezesa, jak się pan tak obawia tego przypadkowego społeczeństwa, to może niech pan nie wychodzi z pałacu namiestnikowskiego, tylko korespondencyjnie nawiedza wydarzenia odbywające się pod pana "patronatem".
I zaczął się dzień trzeci. Dla mnie od składania (ponownie) krzeseł w wyznaczonej przez organizatorów sali. Tak, tak, jak dwa lata temu, sale była przygotowana do jakiegoś odczytu, a nie do akcji z półki na półkę. Gorączkowe ściąganie stołów i zestawianie krzeseł, skończyło się tym czym się skończyć musiało. Było trochę ciasno i trudno ale się chyba udało. Wszystkim nie dogodzisz zatem kilka osób było niezadowolonych, ale większość wychodziła uśmiechnięta. Mam nadzieję, że za rok znowu się spotkamy. Mi się udało 2 Kingi, Eco, Pratchett i nowość od SQN, oraz wyciągnięta ze stosów pozostawionych Kańtoch i Nortonka. Chciałbym też podziękować z tego miejsca wszystkim wydawnictwom, które nie żałowały i obdarowały nas nowościami (a prywatnie jeszcze SQN za piękną niebieską torbę, drugą oddałem wiedźmie).

A dziś targi się skończyły. I już nie mogę się doczekać kolejnych. Czym mnie zaskoczą, gdzie pokierują, co niespodziewanego mnie spotka. A to dopiero czy może już za rok.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za Wasze komentarze, to fajnie wiedzieć, że ktoś (poza mną) z tego korzysta.