7 listopada 2012

Okradli mnie

Nikt do mnie nie przychodził, a drzwi zaryglowane. Ja też ostatnio nie wychodziłem, bo pogoda jaka jest każdy widzi, leje.

Piwnica zamknięta na dwa zamki, choć i tak nic w niej nie trzymam.  Samochodu, ani innego skutera nie posiadam. Mimo to, zostałem okradziony. Całe szczęście tylko na dwanaście złotych (plus VAT), ale zawszeć. Okazuje się, że jakakolwiek firma może zacząć przysyłać na mój numer sms-y, za które ja muszę zapłacić. Nie potrzeba na to mojej zgody. Na szczęście okazało się, że można taką "usługę" (tak, jest to usługa świadczona, przez waszego operatora na waszą rzecz) zablokować. Co wam radzę zrobić jak najprędzej, bo mnie kosztowała ta "przyjemność" niewiele, ale jak się wycwanią, to możecie dostać jednego sms-a za pięć dych na ten przykład.

Teraz się zastanawiam czy warto z tego powodu wszczynać aferę, czy odżałować te dwanaście złotych (plus VAT). Jak by ktoś miał informację czy gdzieś nie zbiera się jakaś grupa, której członkowie i miłe panie też otrzymali/ły taki miły prezent i chcą uruchomić organa niekoniecznie ścigania, to byłbym wdzięczny i z przyjemnością się dołączę.

No to

2 komentarze:

  1. Już o tym słyszałem... Takie akcje i praktyki to "unowocześnione" chamstwo. Kiedyś się mówiło "kup Pan cegłę" i choć brutalniej... to było "uczciwiej" _jakby. :) A przynajmniej w sposób mniej zakłamany.
    Pozdro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. - Polaka bijesz?
      - A gdzie ja ci łamago, o 3 nad ranem obcokrajowca znajdę?
      Tak mi się jakoś przypomniało.

      Pójdę na komisariat spytam się czy coś takiego można jakoś zgłosić, to na szczęście jest jeszcze za darmo :)

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze, to fajnie wiedzieć, że ktoś (poza mną) z tego korzysta.