23 października 2013

Niewidzialny hobbit to także ty

Z tych co czytają te moje wypociny, niewielu pewnie pamięta, że była akcja Niewidzialna ręka to także Ty (i bynajmniej nie była to alma mater kieszonkowców). Akcja była skierowana do młodzieży i dotyczyła ogólnie mówiąc dobrosąsiedzkiej pomocy (zwłaszcza osobom starszym czy nie w pełni sprawnym w trudnościach dnia codziennego, a to śmieci wynieść albo zakupy zrobić itp.) altruistycznie. Jedynym znakiem pomagania miała być odciśnięta dłoń. Czasy się zmieniły, ale akcja jakby nadal trwała, choć teraz chwalą się nią panowie w drogich garniturach i panie w eleganckich kreacjach, ile to ich fundacje dobrego zrobiły, zapominając o tysiącach niewidzialnych dłoni, które dały (może i niewielkie ale w sumie całkiem niezłe) pieniądze na tą "ich" pomoc. Teraz natomiast możesz odkryć niewidzialnego hobbita w sobie samym, i może warto, bo ciekawe życie wiodą hobbity.

Lubisz chodzić na bosaka po łące (nie zraziło cię nawet to, że krowi placek przelazł ci między paluchami), ale co tam, lubisz po prostu łazęgę. Czy to po lesie, górach, wzdłuż nadmorskich plaż (czy w poprzek, ale to zazwyczaj kończy się zamoczeniem kończyn), ruinach zamków, grotach albo jaskiniach. Wystarczy, że założysz dobre buty spakujesz trochę wałówki (a jak jeszcze się trafi towarzystwo równie chętne) i możesz ruszać w daleką drogę. Po takim spacerku zapewne lubisz odpocząć we własnym domu. Tym chętniej jeśli dom jest z ogródkiem, w którym można sobie coś grillować (może coś co się samemu uprawiało, choćby faszerowana paprykę czy pieczarki albo pyrki). A do tego zimne piwko i (to opcjonalnie, coby mi tu nikt nie zarzucił, że namawiam do palenia tytoniu, ale można zapalić fajeczkę) jakaś dobrze napisana książka na leżaczku. Albo gorąca dyskusja z grupą przyjaciół, o przebytej właśnie drodze, albo o uprawie groszku czy choćby o jakiejś szalonej wyprawie w zgranej drużynie.

Może lubisz Tolkienowski świat. Jego mieszkańców (szczególnie niziołków), przygody jakie ich spotykają, klimat. Chciałbyś poznać garść ciekawostek o samym Tolkienie i jego dziełach (jak choćby kto było pierwowzorem Toma Bombadila). Ciekawi cię co się stało z bohaterami LOTR po zakończeniu trzeciego tomu. Jakie wydarzenia spowodowały, że Hobbit i LOTR mają taki a nie inny wydźwięk i kształt. Może chciałbyś założyć typowo hobbicki ogródek albo zjeść hobbicką zupę piwną (która bez piwa ponoć też jest znakomita). Albo może chcesz się dowiedzieć ile jest w tobie z niziołka.

Mądrość niepamiętnika brzmi...
Każdy wielbiciel niziołków i Johna Ronalda Reuela Tolkiena powinien przeczytać, z całą pewnością znajdzie coś dla siebie (czego wcześniej nie wiedział). 

Ja znalazłem aż 7 z 10 i przyjemnie spędziłem czas czytając.

Noble Smith "Mądrości Shire krótki poradnik jak żyć długo i szczęśliwie" tyt. org. "The wisdom of the Shire. A short guide to a long and happy life" Wydawca Wydawnictwo Sine Qua Non 2012

8 komentarzy:

  1. Brzmi sympatycznie. Akcje ,,Niewidzialnych Rąk'' pamiętam z dzieciństwa. To faktycznie miało niezapomniany urok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to taka sympatyczna książeczka o sympatycznym człowieku i jego równie sympatycznych tworach w utworach :)

      Usuń
    2. Tak, trzynastozgłoskowcem (;

      Usuń
  2. Kurcze iście nie dla mnie kiedyś w testach wyszło mi, że najbliżej mi do Smauga :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi w teście wyszło, że jestem Elrondem, ale po przejściu testu z tej książki okazało się, że mam duże owłosione stopy i nieodpartą ochotę na fajkowe ziele i piwo.

      Usuń
  3. hehe także całkiem przyjemnie, a że Elrondem hm to już wyższa półka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stary już jestem, to może dlatego ;)

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze, to fajnie wiedzieć, że ktoś (poza mną) z tego korzysta.