3 lutego 2013

W imię zasad skur...

Ludzie uwielbiają się zabijać nawzajem. Tak jak do wypitki, do uśmiercenia bliźniego, powód się zawsze znajdzie. A to rasa bądź narodowość, a to wyznawana lub nie religia, przekonania polityczne, miejsce zamieszkania i wiele wiele innych powodów. Najpierw pojedynczo, potem grupami, plemionami, w końcu narodami. Gołymi rękami, kamieniem, potem coraz to bardziej śmiercionośnymi narzędziami, a obecnie bronią palną i masowego rażenia, w przyszłości laserami i innymi wymyślnymi broniami. Zrazu każdy sam się uczył tej trudnej sztuki, potem zaczęto szkolić powołanych i  nazwano to wojskiem, aż w końcu powstali Dorsajowie.

Dorsaj - Planeta w systemie Fomalhaut. Przewaga oceanów. Państwa wyspiarskie. Brak bogatych złóż naturalnych, jedyny towar eksportowy Dorsaje. Jednocześnie synonim żołnierza doskonałego.

Cykl Childe lub Dorsaj składa się z kilku powieści, nowel i opowiadań. Zaginiony Dorsaj zawiera tytułową nowelę, nagrodzoną Hugo Awards 1981, oraz opowiadanie Wojownik.

Zaginiony Dorsaj, to taki, który z różnych powodów sprzeniewierzył się tradycji i nie został żołnierzem, oficerem, dowódcą. Nie ważne czy powodem było tchórzostwo (choć podejrzewać Dorsaja o tchórzostwo?), czy jakieś niepojęte na Dorsaj zasady, czy też chęć bycia baletmistrzem. Tylko, że czasem, taki zaginiony, może się wykazać tak szaloną odwagą, która jest niedostępna dla najodważniejszego zwykłego Dorsaja.

Czy dowódca jest zobowiązany do pomszczenia bezsensownej śmierci swoich żołnierzy. Zwłaszcza jeśli za tą stratą stoi czyjaś zawiść i głupota. Jeśli tym dowódcą jest Dorsajski wojownik, to nie ma takiej siły, która mogłaby go od tego odwieść.

Może to nie jest arcydzieło, ale moim zdaniem w pełni zasłużyło na nagrodę. Ja mogę dać 7/10 i z czystym sumieniem polecić.

Gordon R. Dickson "Zaginiony Dorsaj!" tyt. org. "Lost Dorsai!" Wydawca Wydawnictwo Amber Sp.z o.o. 1993

6 komentarzy:

  1. Dlaczego 3/4 s-f opowiada o wojskowych, pilotach, żołnierzach, agentach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdopodobnie dlatego, że wówczas można używać dużej ilości futurystycznych gadżetów :)

      Usuń
  2. Widzisz, a mój ulubiony Dick miał bohaterów drobnych urzędników, jakichś popapranych rzemieślników-nieudaczników, rozwodników...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój ulubiony jak już opuścił szpital przemienienia i to niby z powodu kataru. Nawet jakieś śledztwo było, ale okazało się, że winne są tylko ciemność i pleśń. To zaczął pisać bajki dla robotów i opisywał jakieś niestworzone przygody podróżnika nieudacznika. Poruszono ten temat na kongresie futurologicznym i postanowiono mu zrobić test. Pilota Pirxa wyznaczono na konsultanta. Test odbył się w Edenie koło Solaris. Niestety wszystko okazało się kompletnym fiaskiem.

      Usuń
    2. Zgrabna cyberiada...

      Usuń
    3. To był głos pana ]:->

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze, to fajnie wiedzieć, że ktoś (poza mną) z tego korzysta.